Czy kiedyć będzie lepiej? >> sobota, 15 grudnia 2007 20:41:17
Nic mi się nie układa, wręcz wszystko na łeb wali. Gonię, wciąż nie mając na nic czasu. Nie mam już sił ani chęci o wszystko walczyć. Najchętniej bym pojechała nad morze i zaszyła się w "moim" pokoiku na II piętrze... Nabrała sił, spojrzała na wszystko inaczej, spokojniej...
Czy to ze mną jest coś nie tak, czy czasem bywa w życiu każdego tak, że nic, KOMPLETNIE nic się nie układa?
Nie wiem, czemu mi tak odwala. Zwykle sobie ze wszystkim radziłam, teraz problemy mnie na tyle przerastają, że nie tylko sobie z nimi nie radzę, ale też nie mam odwagi prosić kogoś o pomoc.
Cały czas idę samotnie przez swoje życie i nic zmian nie zapowiada. Zresztą, ja ich chyba nawet nie chcę, bo jest tylko jedna osobą, którą jestem w stanie obdarzyć prawdziwym, szczerym uczuciem, ale On ma mnie gdzieś... Cóż, nikt nie mówił, że życie jest łatwe, nikt nie obiecywał mi, że będzie dobrze.
Mam nadzieję, że niebawem się ze wszystkim uporam i znów będę sobą, szczerze uśmiechniętą, pełną dobrej woli, nadziei, marzeń... Wiary w lepsze jutro.
Dobra, nie smędzę więcej, bo i tak nic to nie pomoże... Spadam.
Dodaj komentarz