Eee...? >> sobota, 20 stycznia 2007 22:57:24
Nie mam pomysłu na temat notki. Jak łatwo zauważyć, coraz mniej czasu poswiecam blogowi... Raczen nie wpadam, mało piszę... Częściej wrzucę tekst piosenki, niż cos własnego skrobnę... A czemuś to tak...? Zarówno mi sie nic nie chce, jak i nie potrafię znaleźć na cokolwiek czasu...

Zakończyłam SEMESTR I w LO z nienajgorszym wynikiem... Mogło być lepiej, ale i tak nie narzekam na średnią... Wyszła mi on 4,02 i nie będę ukrywać, że jestem z siebie dumna... Moje ocenki wyglądaja sobie nieźle... Nie mam nkl, ndst i dopików, nie mam tez cela... No... Szczyt marzeń to to nie jest, ale katastrofy także nie ma :P...

Ostatnio więcej mi się plącze, niz układa, choć wcale na to nie narzekam. Nie wiem, co i do kogo czuję i z tym juz nie jest tak kolorowo. Ale wierzę w to, że w końcu wszystko sie jakoś ułoży, bo nie ma innego wyjścia. MUSI być dobrze. Ja w to wierzę.

Ostatnio z przerażeniem doszłam do wniosku, że bardzo zaniedbałam swoich przyjaciół... Osoby, które zawsze były przy mnie, na których mogłam i mogę liczyć... Kochani, już Jednej osobie z Was dziś to na gg napisałam: niezależnie od tego, co mówię i co robię, zawsze możecie, i będziecie mogli na mnie liczyć... Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby Was nie zawieść, bo Was KOCHAM... Jesteście dla mnie jak rodzina. moja największa świętośc.

"Chce do jednego miejsca na ziemi gdzie
problemy przestają mieć znaczenie
do objęć które akceptują me słabości
do nich pragne tylko do mej miłości
Jest na ziemi jedno moje małe miejsce
gdzie poza biciem serca nie liczy się nic więcej
uciekam tam z moją całą tkliwością
wierze w Ciebie wierze w moje Sacrum"


No i już minął pierwszy tydzień ferii. Tydzień wyjątkowy. Spotkałam się w wieloma osobami, dla których czasu nie znajdywałam na codzień od dawna. Mam nadzieje, że nie utrace znowu odnowionych kontaktów. Chciałabym potrafić rozplanowywać odpowiednio czas. Wiem, że się powtarzam... Ale to fakt niepodważalny... Święta prawda...

"Brzechwa tego nie przewidział. Dwie kaczki dziwaczki w jednej bajce! Porażka" - TVN24... Tak na marginesie....

Nie mam pomysłu, co pisać, więc z doświadczenia wolę powiedzieć "pa!" zanim powypisuje tu coś, czego moge potem żałować...
Trzymajcie się! Narazie:*:*:*!
komentarze [0]

Love story >> poniedziałek, 15 stycznia 2007 17:56:33
"Ona i On to była miłość prosta
Złączył ich los i jedno słowo - zostań
Ona i On wierzyli w to, że razem będą żyć
Wierzyli w to

Ona i On znaleźli, ocalili ten czysty ton
Co każe się nie mylić, że Ona, On
Dla siebie są i razem będą żyć
Wierzyli w to, wierzyli w to
Że nieśmiertelni są
Gdy miłość trwa, silniejsza jest niż zło
Ochrania ich spokojny dom, aż ich znalazła noc
Pośrodku dnia, pobladłych, noc
Zabrała nagle, zabrała ją
Zabrała noc...

Ona i On to było szczęście wielkie
Wzięła Ją noc
Jak fali dłoń muszelkę
Słowa tracą sens
Po śmierci miłość już poza nimi jest
W milczeniu jest

Gdy słowa gasną nie pytaj, czemu
Los chciał to odebrać Im
Daj ciszy zasnąć
Niech otuli ich jak dym
Historii tej kilka tych niemądrych łez
Nie wstydź się łez... "
komentarze [0]